wt. Cze 25th, 2019

WINOGRONA I RODZYNKI – na uczcie u Dionizosa

1 min read

Jesień to czas winogron. Pewnie nie spodziewaliście się, że to także afrodyzjaki. A jednak ? Można je jeść w postaci surowej, suszonej lub… sfermentowanej. Żadna miłosna schadzka nie może się obejść bez dobrego wina ? Wino jednak zostawmy na inny czas, a dziś zajmijmy się tymi słodkimi kulkami. 

Winogrona kojarzą się z bogiem wina i uciech, czyli Dionizosem (lub Bachusem – to jego rzymski odpowiednik) – o Dioznizosie, bachanaliach i bachantkach powiem Wam przy okazji wina. W starożytnym Rzymie podawano je w czasie uczy weselnej, a ich sokiem panna młoda smarowała sobie ciało. To miało jej dać siłę, żeby zadowolić męża podczas nocy poślubnej. 

Winogrona bogate są w antyoksydanty, co sprawia, że potęgują one zapał do uciech zmysłowych i pobudzają erotyczną wyobraźnię . Owe antyoksydanty wspomagają i mobilizują układ krążenia, a jego sprawność zwiększa zarówno gotowość do seksu, jak i intensywność doznań. Mówiąc wprost winogrona powodują lepszą erekcję ? 

Na pewno pamiętacie z różnych filmów sceny ucz i orgii, gdzie wino lało się strumieniami, a kochankowie karmili się winogronami. Polecam Wam taką erotyczną zabawę. A jeśli połączycie je z deską serów… mrrrr – lepszej uczty nie sposób sobie wyobrazić ?   

Dodaj komentarz

Copyright © All rights reserved.