Czarne spaghetti z małżami (MAŁŻE)

Pamiętam moje pierwsze spotkanie z małżami… jakieś 15 lat temu zamówiłam coś, co było nowością jak na tamte czasu: pizzę z owocami morza. Nastawiłam się na ucztę, ale pizza była paskudna, a szczególnie te małże… kompletnie bez smaku. Zniechęciłam się wtedy do tych żyjątek i właściwie nie sądziłam, że jeszcze kiedykolwiek dam im drugą szansę. …

Więcej